Szczęście Fogo Unii jest dla niego pechem. Był nawet lepszy od Hancocka

Gdyby Fogo Unia Leszno nie miała Bartosza Smektały lub Dominika Kubery, Szymon Szlauderbach pewnie regularnie startowałby w PGE Ekstralidze. A tak zostaje mu jazda w 2. Lidze Żużlowej, gdzie przez moment był nawet lepszy od Grega Hancocka. Czytaj więcej »
Czytaj więcej...

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.