Gabriel Waliszko. Z drugiej strony ekranu: Jak Lublin w Warszawie świętował awans (felieton)

- Nie wierzę, zrobili to, nie wierzę – wołał w warszawskim pubie lubelski żużloholik w niedzielne popołudnie. Ludzie przy stolikach robili wielkie oczy, a on krzyczał ze szczęścia. I zamawiał kolejne napoje. Czytaj więcej »
Czytaj więcej...

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.